Walka z rakiem piersi – historia Ani

Od dłuższego czasu interesuje się tematyką związaną ze zdrowiem kobiet. Staram się działać na rzecz poszerzania zdrowotnej świadomości kobiet w naszym kraju. Podczas pisania i tworzenia najnowszych felietonów poznałam Anię. Poruszona tematyką bloga postanowiła inne kobiety zmotywować do walki o swoje zdrowie i napisała do mnie.
Ania okazała się sympatyczną, młodą kobietą. 30 letnia wrocławianka ma kochającą się rodzinę oraz dwójkę dzieci. Zawsze uwielbiała podróżować i korzystać z życia pełnymi garściami. Nigdy nie przypuszczała, że może mieć problemy ze zdrowiem i to tak poważne. Jak co roku wykonała u lekarza podstawowe badania, lekarz podczas wizyty wykrył niepokojący guz. Wysłał swoją młodą pacjentkę na badania.
Ania trafiła na badania w trybie natychmiastowym. Okazało się, że ma raka piersi. Jak to zazwyczaj bywa Ania na początku się podłamała – wiadomość o chorobie wytrąciła ją z psychicznej równowagi. Ania jest jednak osobą, która może liczyć na rodzinę – dzięki wsparciu męża, rodziców postanowiła walczyć. Badania, pobyt w szpitalu – są to przeżycia, które nie należą do najłatwiejszych. Okazało się, że Ania obok klasycznej chemii musi mieć usuniętą pierś. Opłaciło się jednak, ponieważ już od kilku lat Ania Ne zaobserwowała u siebie nawrotu choroby.  Co jakiś czas musi jeździć na kontrolne badania, ale z jej zdrowiem wszystko jest w porządku.
Historia Ani to doskonały dowód na to, że warto walczyć. Walczyć o siebie o swoje zdrowie, swoją dobrą i pozytywną przyszłość. Warto walczyć  nie tylko dla siebie, ale także dla swoich bliskich, którzy nas kochają.